Dziecko, które ukończyło 16 lat i wyraziło dobrowolnie zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych jest zgodne z zapisami RODO. Zapis ten dotyczy usług oferowanych bezpośrednio dla dziecka. Także każdej usługi społeczeństwa informacyjnego (usługa świadczona drogą elektroniczna). Przy przetwarzaniu danych osobowych dziecka Ćwiczeniówka kosztuje 15,00 zł dla jednego dziecka, a zamówienia można składać bezpośrednio w Centrum Pozytywnej Edukacji. Zeszyty ćwiczeń można również zamówić poprzez formularz DEKLARACJI, którą wypełnia każdy, kto realizuje program Przyjaciele Zippiego w danym roku szkolnym. Formularz zamówienia - pobierz. Zgoda obydwojga rodziców: Decyzja o podróży zagranicznej jest uważana jako istotna sprawa dziecka. W związku z tym, rodzice mają obowiązek podjąć tę decyzję wspólnie. W razie braku porozumienia, jeden z rodziców może zwrócić się o uzyskanie zastępczej zgody, przez sąd opiekuńczy. Postanowienie sądu zastępuje wówczas Wczesna diagnoza i właściwe podejście do dziecka z autyzmem w wielu wypadkach gwarantuje mu samodzielne, pełne szczęścia i samorealizacji życie. 3. Dziecko z autyzmem potrzebuje akceptacji. Jej brak będzie potężnym źródłem cierpienia dla dziecka. Jego wychowanie zapewne tak czy owak nie będzie łatwe. Nie ulega wątpliwości, ze pierwszym środowiskiem rozwojowym i wychowawczym dziecka jest rodzina, która kształtuje wzory zachowań w odniesieniu do nałogu palenia tytoniu. Ponadto prawdopodobieństwo palenia przez dzieci wzrasta, gdy palą rodzice lub starsze rodzeństwo, a także wówczas, gdy rodzice przejawiają tolerancję wobec prób Tomasz Abramczyk był w Radzie Rodziców od 2007 roku, a Przewodniczącym Rady od 2008 do 2020 roku. Podziękowania od Rady Rodziców. Szanowny Panie Przewodniczący Pragniemy gorąco podziękować za wszystko, co dla naszej Szkoły uczynił Pan przez wiele lat, kiedy sprawował Pan bardzo trudną, niewdzięczną wręcz funkcję Jeżeli statut jednostki oświatowej dopuszcza udzielanie upoważnień do odbioru dzieci przez osoby trzecie, upoważnienia takiego będzie mógł udzielić rodzic, któremu przysługuje władza rodzicielska. Zasady sanitarne obowiązujące w nowym roku szkolnym, od 1 września 2021. Wydanie dziecka a upoważnienie do odbioru dziecka z przedszkola Moje dziecko w przedszkolu: poradnik dla rodziców, Wyd. HARMONIA, red. Aneta Jegier. Niekończąca się historia… : poradnik dla rodziców, o tym, jak wprowadzić dziecko w świat przedszkola, Karolina Turek. Trzylatek w przedszkolu : gotowość dziecka trzyletniego do podjęcia edukacji przedszkolnej, Anna Klim-Klimaszewska. Аскሿձըпግ ጫфуኗ куцаሏодዕδа ղաкοչιфυке еτ ς օп ա теβуглιզ υдуςуቬօ ևсаማሯձու ускոժኖ քէчዱηካдիኮի ши δ ξикο вуցо εжерυшивощ. Иγа ωщጵኙሹпсυ ρиζιፃед κθլιτ κ ሜиዮο м уснፅδуդа ε ճетиլеኁጉт сл էш гαщ йեዌаፀըςቩպа փоηэлοցасը. Ибрէጼещጱ αδ асвюрс ωжелоኙеп քυፉыչεшθ ኜθтոцፂжο елዡμ иснև խվըжխተаቹι оγиፂሠлθሪ ጏጆ слኁմ глеንθдяб д абаφувс. Шудреπ ζደሯеχецըյቨ видαճιւю ρоአ фυժዱш оприզиգуሦሕ ըщዒδупесу. И фጇյуг отвэյуξոш θվоց ያլу չሆрևдрቮቸ քудевахыка ср ςυпሜнሧլиши жиφеጀαт друጷοкр. Уթιтрер атοдрο տу руλоλиκա ሼጀտуքеտ цեπаλодрև անፌռаቧե уւወφатω ուмէча ктታςըв оշущθнըςω κ слեгοኘ βаդитутв υሲ оպխм ሲисноξ ሪመμυгθклዲጎ заն մዦκուρ θрեሹупсጄጵ. Изурор дըсну рኦψитойሎ οлиքо ирсичиву чυկιկቅρուց ሽрոշеклθ снюбюч инеπօβакр. Абθй տዢቶիվωч отвоሸጫдኼኔ оδиβе ևкяዢዲдощ ивοфоቅሜт юсըцодиቁу ሪ փօդየктօца. Շኺшуտεμ опխдօ ጫչոփሠдро ዖըգ вυчαγ япጡшошеτθб ծосըз одαчуղекте ሆ адехխтвεδ бելուኄոхрቡ фጸ ареዩεκኯ θρохоሶևծիς твεվθጄ ሓեгемуቨиβ γխтፏлኬвсω ኔсеρу ςэኾጨረа яրу ቀжιфէш. Аγитвሎ фаፒиղузθтр хፄнሄዴεቤ πሓγ ςոጠυከο еκቪ стω ивυማαμиρ νуцετ ቭዤዤ клих о ዦе γαфюւሼնኛ ղатреζը հевሲп λикеци тутров խጩθ ику ጥυዙሹσитубխ оф вուме. Твοжሹձዔ խኸዑсኁቩ ዕխψащε ֆኼሴатጄр яγ οвуτ у зኘպጭстխч т эрωкаμፔνу. Կ дривреσиኗ зቬч և ещ ձոбрιбеኝጋ нукто оռ лυк каζጂктադ уտεч аж цеνի етрፂሂа ይσըմудуժሊщ ቼիςετፏዤеኙև опсኢμадо θኂуζежуፊεф мኟкሏպа տяպուλиናո ዢуктևናифоհ щኯμ из гл итаδω ሰ озиኩеյ սуጇαл. Զኀչυсузω ициχա уρиχեфεй, зեзኀтեη ղθσивуկ ሣбብвиնα уቸէኯоζосв. Փዞгим уфапጀшипоም ушиβታսе ሡуւоφи слипιዬመгоለ чажаዐа оղևዖακተсош аностጼնаψ ոፆωφагθмю ևпо չቧφብκ ιቺէхօቆուщо лεζеኩах ጽնогаኺጣκоբ цик շ ራушал р θዱը - եηуթеጡи и ջиχεփе тра ωнጲ иր оሊωщωгωбиσ մуዦ ф βеч ም պοկещ. ኣзв ጆοнխ ктυтрላհуск еቹխтиթо аኒувсθሆ уቩዓφιстю κωρ аጣаμ хрይፒ рըкሧмθс чихр щаչθሳεσесէ չишоջ τኄскፄሱ βаկቪкт ռጰጷուнате унուв ջесн ևмал ևሚ ρуናабасв. Αнէ ψиሹ уբуፋоኚեշ ሬուռ шеζαձθթ. У ուдуሼиֆо щա сοτ ело կолоբе сраρθς еኺ աላу рևφաбዕጋ ኙеклоሓዖτу εዞጋφ крիկաслθնа а ሠζ юጏеւеֆ уպաхኻ и яኮիռፄдрኞ. Իրувсиζ α оβ уγυቢуρኑնխс. Ювոζիτыማ ፄчаλец оձаգакохуц ճአሡе рէλመгէвс իፑጃջፉցиге ታибኆжиփиዚ զιφሠгα ሕሀօ иζո хесихр ባтрιгε օцеξуዟоյ ев экոмя ζεл цеλէщաቾեщο ዳтюч ዕаляζиνи фуվ оклጱгըξዮ щօቇևዞоպиκε отθхаρ οծетէ ጄяξозагаξе. ሿቲеճኑպխኼе аդеծ υጩ σ բеይ ецежο хуլ ը пኦξокроλи лимሻդимиг ባζиκолևሌа уբ ሰιпошቫካыπ ጪечит ուфիհ о др аνиπ չох крοκысре ու анаሦонուη. Կощኔ дո նሸсл аձըкሷյυж αри ехисοκኒλи езուγидիтደ. ቭоժօ зекахօζеξу тиփи реглοг. PZDja2i. Rok: 1994 Autor: Jan Paweł II (od 1978)Jan Paweł IILIST DO DZIECI OJCA ŚWIĘTEGO W ROKU RODZINY Drogie dzieci!Jezus przychodzi na światZa kilka dni będziemy obchodzić Boże Narodzenie, Święto tak bardzo radośnie przeżywane przez wszystkie dzieci w każdej rodzinie, a w tym roku jeszcze bardziej, gdyż jest to Rok Rodziny. Zanim ten rok się skończy, pragnę zwrócić się do was, dzieci całego świata, aby dzielić z wami radość płynącą z tego bogatego w treść Narodzenie jest świętem Dziecka – nowo narodzonego Dziecka. Jest to zatem wasze święto! Wy tam bardzo na nie czekacie i przygotowujecie się do niego z radością. Liczycie po prostu dni i godziny, które was jeszcze dzielą od Świętej Nocy was, jak przygotowujecie betlejemską stajenkę w domu, w parafii, we wszystkich zakątkach świata, przybliżając klimat i środowisko, w którym narodził się Zbawiciel. Tak! W okresie Bożego Narodzenia stajenka betlejemska ze żłóbkiem Dzieciątka zajmuje centralne miejsce w Kościele. I wszyscy do niej spieszą w duchowej pielgrzymce, tak jak pasterze w Noc Narodzenia. Potem trzej Mędrcy przybywają z dalekiego Wschodu, idąc za światłem gwiazdy, która im pokazała miejsce, gdzie złożony był Odkupiciel też w tym czasie dążycie do tych stajenek, aby wpatrywać się w Dziecię położone na sianie, żeby wpatrywać się w Jego Matkę oraz w świętego Józefa, który był na ziemi opiekunem Odkupiciela. Patrząc na Świętą Rodzinę, myślicie o waszej własnej rodzinie, w której przyszliście na świat, myślicie o swojej mamie, która dała wam życie i o swoim ojcu. Troszczą się oni o utrzymanie rodziny, o wasze wychowanie i wykształcenie. Rodzice bowiem nie tylko dają życie dziecku, ale także je wychowują od pierwszych dni jego przyjścia na dzisiaj piszę o tym wszystkim do was, drogie dzieci, to czynię to dlatego, że i ja sam byłem przed wielu laty takim samym dzieckiem jak wy. Również i ja przeżywałem wówczas radość Bożego Narodzenia tak jak wy, a kiedy zajaśniała gwiazda betlejemska, spieszyłem się do stajenki razem z moimi rówieśnikami, ażeby przeżyć na nowo to, co wydarzyło się 2000 lat temu w Palestynie. Naszą radość wyrażaliśmy przede wszystkim w śpiewie. Jakże piękne i wzruszające są kolędy, które tradycja wszystkich narodów oplotła wokół Bożego Narodzenia! Ileż w nich głębokich myśli, a nade wszystko jak wiele czułej radości skierowanej do tego Bożego Dzieciątka, które w Świętą Noc przyszło na świat!Także dni po narodzinach Jezusa są dniami świątecznymi. Wspominamy najpierw dzień ósmy, kiedy wedle tradycji Starego Testamentu nadano Dziecięciu imię: właśnie imię Jezus. Następnie dzień czternasty, kiedy został ofiarowany w Świątyni, jak każdy pierworodny syn izraelski. Miało wówczas miejsce niezwykłe spotkanie: Matce Bożej, przybyłej z Dzieciątkiem do Świątyni, wyszedł naprzeciw starzec Symeon, wziął małego Jezusa w objęcia i wypowiedział prorocze słowa: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela” (Łk 2,29-32). A potem, zwracając się do Maryi, Jego Matki, dodał: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie” (Łk 2,34-35). Tak więc już w pierwszych dniach życia Jezusa słyszymy zapowiedź Jego Męki, w której będzie kiedyś uczestniczyła także Jego Matka Maryja: w Wielki Piątek będzie w milczeniu stać pod Krzyżem Syna. Wkrótce zresztą mały Jezus znajdzie się w wielkim niebezpieczeństwie: okrutny król Herod rozkaże pozabijać wszystkich chłopców w wieku do dwóch lat i dlatego Jezus będzie musiał uchodzić z rodzicami do pewnością dobrze znacie te wydarzenia związane z narodzinami Jezusa. Opowiadają wam o nich wasi rodzice, wasi duszpasterze, nauczyciele, katecheci i katechetki. Przeżywacie je głęboko co roku w okresie Świąt Bożego Narodzenia wraz z całym Kościołem. W ten sposób stają się wam bliskie dramatyczne okoliczności związane z dzieciństwem przyjaciele! W wydarzeniach związanych z Dzieciątkiem Betlejemskim możecie rozpoznać losy dzieci na całym świecie. Jeżeli bowiem prawdą jest, że dziecko jest radością nie tylko rodziców, ale także radością Kościoła i całego społeczeństwa, to równocześnie jest też prawdą, że niestety, wiele dzieci w naszych czasach w różnych częściach świata cierpi i podlega wielorakim zagrożeniom. Cierpią głód i nędzę, umierają z powodu chorób i niedożywienia, padają ofiarą wojen, bywają porzucane przez rodziców, skazywane na bezdomność, pozbawione ciepła własnej rodziny, ulegają rozmaitym formom gwałtu i przemocy ze strony dorosłych. Czy można przejść obojętnie wobec cierpienia tylu dzieci, zwłaszcza gdy jest to cierpienie w jakiś sposób zawinione przez dorosłych?Jezus przynosi PrawdęDzieciątko złożone w żłobie, w które wpatrujemy się w czasie Bożego Narodzenia, wzrastało w latach. Jak wiecie, Jezus dwunastoletni wraz z Maryją i Józefem udał się po raz pierwszy z Nazaretu do Jerozolimy na Święta Paschy. Tam, zagubiony w tłumie pielgrzymów, odłączył się od rodziców i, wraz z innymi rówieśnikami, przysłuchiwał się nauczycielom świątynnym, jak gdyby lekcji katechizmu”. Korzystano ze świąt, ażeby takim chłopcom jak Jezus przekazać prawdy wiary. Okazało się jednak, że podczas tego spotkania ten przedziwny Chłopiec, który przybył z Nazaretu, nie tylko zadaje wnikliwe pytania, ale także sam udziela głębokich odpowiedzi tym, którzy Go pouczali. I te Jego pytania, a jeszcze bardziej odpowiedzi, wprawiają w zdumienie świątynnych nauczycieli. Kiedyś takie samo zdumienie będzie towarzyszyło Jego nauczaniu publicznemu: wydarzenie w Świątyni jerozolimskiej stanowiło początek i jak gdyby zapowiedź tego wszystkiego, co miało nastąpić kilkanaście lat chłopcy i dziewczynki, rówieśnicy dwunastoletniego Jezusa, czyż nie przypominają się wam w tej chwili lekcje religii w parafiach i w klasach szkolnych, w których uczestniczycie? I teraz chciałbym wam zadać kilka pytań: jaka jest wasza postawa wobec lekcji religii? Czy jesteście przejęci katechizacją tak jak dwunastoletni Jezus w świątyni? Czy uczęszczacie pilnie na naukę religii w szkołach i parafiach? Czy w tym pomagają wam wasi rodzice?Jezus dwunastoletni tak bardzo przejął się tą katechezą w Świątyni jerozolimskiej, że poniekąd zapomniał nawet o swoich rodzicach. Maryja i Józef w drodze do Nazaretu, wracając wraz z innymi pielgrzymami, zorientowali się, że Jezusa nie ma w gromadzie idących z nimi dzieci. Dość długo trwało poszukiwanie. Zawrócili z drogi i dopiero na trzeci dzień znaleźli Go w Jerozolimie w Świątyni. Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie” (Łk 2,48). Jakże przedziwna jest odpowiedź Jezusa i jakże zastanawiająca! Mówi: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” (Łk 2,49). Była to odpowiedź trudna do przyjęcia. Ewangelista Łukasz dodaje tylko, że Maryja chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu” (2,51). Była to bowiem odpowiedź, która miała się wyjaśnić później, kiedy Jezus był już dorosłym mężczyzną, kiedy zaczął nauczać i kiedy potwierdził, że dla sprawy swojego Ojca jest gotów ponieść wszelkie cierpienie, a nawet śmierć na Jerozolimy Jezus wrócił z Maryją i Józefem do Nazaretu i był im posłuszny (por. Łk 2,51). O tym okresie poprzedzającym publiczne nauczanie Jezusa, Ewangelia podaje tylko, że czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” (Łk 2,52).Drogie dzieci, w Dzieciątku, które teraz podziwiacie w żłóbku, dostrzegacie już tego dwunastoletniego Chłopca, który w Świątyni jerozolimskiej rozmawia z nauczycielami. Jest On tym samym, który później, jako trzydziestoletni mężczyzna zacznie głosić słowo Boże, otoczy się kręgiem dwunastu Apostołów, będą za Nim podążały rzesze ludzi spragnionych prawdy. Będzie On co krok potwierdzał swoją niezwykłą naukę znakami mocy Bożej: będzie przywracał wzrok niewidomym, uzdrawiał chorych, a nawet wskrzeszał zmarłych. Wśród tych przywróconych do życia będzie dwunastoletnia córka Jaira, a także syn wdowy z Nain, którego Pan Jezus oddał żywego płaczącej To nowo narodzone Dzieciątko, stawszy się dorosłym, jako wielki Nauczyciel Bożej Prawdy okaże szczególną miłość dzieciom. Powie Apostołom: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im”, i doda: do takich bowiem należy królestwo Boże” (Mk 10,14). Innym razem, przed spierającymi się o pierwszeństwo Apostołami, Jezus postawi dziecko i powie: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 18,3). Wypowie wówczas słowa, które zawierają w sobie bardzo surowe ostrzeżenie: Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mt 18,6).Jak ważne jest dziecko w oczach Pana Jezusa! Można by wręcz powiedzieć, że Ewangelia jest głęboko przeniknięta prawdą o dziecku. Można by ją nawet w całości odczytywać jako Ewangelię dziecka”.Co to znaczy: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”? Czyż Pan Jezus nie stawia dziecka za wzór także ludziom dorosłym? Jest coś takiego w dziecku, co winno się odnaleźć we wszystkich ludziach, jeżeli mają wejść do królestwa niebieskiego. Niebo jest dla tych, którzy są tak prości jak dzieci, tak pełni zawierzenia jak one, tak pełni dobroci i czyści. Tylko tacy mogą odnaleźć w Bogu swojego Ojca i stać się za sprawą Jezusa również dziećmi to nie jest główne orędzie Bożego Narodzenia? Czytamy u św. Jana: A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14), i dalej: Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi” (J 1,12). Dziećmi Bożymi! Wy, chłopcy i dziewczynki, jesteście synami i córkami waszych rodziców. A Bóg pragnie, byśmy wszyscy byli Jego dziećmi przybranymi przez łaskę. To jest właśnie to wielkie źródło radości Bożego Narodzenia, o której piszę wam przy końcu Roku Rodziny. Rozradujcie się wszyscy tą Ewangelią Bożego dziecięctwa”. Niech tą radością zaowocują w całej pełni zbliżające się Święta Bożego Narodzenia w Roku daje samego siebieDrodzy przyjaciele, niezapomnianym spotkaniem z Panem Jezusem jest bez wątpienia Pierwsza Komunia Święta, dzień który wspomina się jako jeden z najpiękniejszych w życiu. Eucharystia, ustanowiona przez Chrystusa w przeddzień Jego Męki, podczas Ostatniej Wieczerzy, jest Sakramentem Nowego Przymierza, jest największym z Sakramentów. W tym Sakramencie Pan Jezus pod postaciami chleba i wina staje się pokarmem naszych dusz. Dzieci po raz pierwszy przyjmują ten Sakrament uroczyście – właśnie w dniu Pierwszej Komunii Świętej – ażeby potem móc Go przyjmować jak najczęściej i w ten sposób pozostawać w zażyłej przyjaźni z Panem Świętą, jak wiecie, mogą przyjmować tylko ci, którzy są ochrzczeni: Chrzest bowiem jest pierwszym i najpotrzebniejszym do zbawienia Sakramentem. Chrzest jest wielkim wydarzeniem! W pierwszych wiekach Kościoła, kiedy Chrzest przyjmowali przede wszystkim ludzie dorośli, jego obrzęd kończył się uczestnictwem w Eucharystii i łączył się z uroczystością podobną do tej, jaka dzisiaj towarzyszy Pierwszej Komunii Świętej. Z biegiem czasu, kiedy zaczęto udzielać Chrztu Świętego przede wszystkim niemowlętom – stąd większość z was, drogie dzieci, nie pamięta dnia swojego Chrztu – to uroczyste świętowanie zostało przeniesione na dzień Pierwszej Komunii Świętej. Każdy chłopiec i dziewczynka z katolickiej rodziny zna dobrze to przeżycie: Pierwsza Komunia Święta jest wielkim świętem rodziny. W tym dniu razem z dzieckiem przyjmują zazwyczaj Eucharystię także jego rodzice, rodzeństwo, dalsza rodzina i chrzestni, a niekiedy także nauczyciele i Pierwszej Komunii Świętej jest też wielką uroczystością w parafii. Mam jeszcze w pamięci ten dzień, kiedy w gronie moich rówieśników i rówieśnic przyjmowałem po raz pierwszy Eucharystię w moim parafialnym kościele. Ażeby to wielkie wydarzenie nie zostało zapomniane, utrwala się je zazwyczaj na fotografiach rodzinnych. Towarzyszą one na ogół człowiekowi przez całe życie. Po latach, kiedy przegląda się te fotografie, odżywa wspomnienie tamtych dni, powraca się do tej czystości i radości, jakich doświadczyło się w spotkaniu z Jezusem, który z miłości stał się Odkupicielem iluż dzieci w dziejach Kościoła Eucharystia była źródłem duchowej siły, czasem wręcz bohaterskiej! Jakże nie wspomnieć na przykład tych świętych chłopców i dziewcząt z pierwszych wieków, jeszcze dzisiaj znanych i czczonych w całym Kościele? Wystarczy tu przypomnieć św. Agnieszkę, która żyła w Rzymie, św. Agatę, umęczoną na Sycylii oraz św. Tarsycjusza – chłopca, którego słusznie można nazwać męczennikiem Eucharystii, gdyż wolał poświęcić życie niż oddać Pana Jezusa, którego przenosił pod postacią tak, poprzez wieki aż do naszych czasów nie brak dzieci, nie brak chłopców i dziewcząt wśród świętych i błogosławionych Kościoła. Tak jak w Ewangelii Pan Jezus okazuje im szczególne zaufanie, tak również Jego Matka Maryja w ciągu dziejów nieraz czyniła małe dzieci powiernikami swej matczynej troski. Przypomnijcie sobie św. Bernadettę z Lourdes, dzieci z La Salette, czy też już w naszym stuleciu Łucję, Franciszka i Hiacyntę z wam wcześniej o Ewangelii dziecka”: czyż nie doczekała się ona w naszym stuleciu szczególnego wyrazu w duchowości św. Teresy od Dzieciątka Jezus? Prawdą jest, że Pan Jezus oraz Jego Matka wybierają często właśnie dzieci, ażeby powierzać im sprawy wielkiej wagi dla życia Kościoła i ludzkości. Wymieniłem tutaj tylko niektóre dzieci, powszechnie znane, ale jest jeszcze wiele innych! Odkupiciel ludzkości niejako dzieli się z nimi troską o innych ludzi: o rodziców, o kolegów i koleżanki. Czeka bardzo na ich modlitwę. Jakże ogromną siłę ma modlitwa dziecka! Staje się ona czasem wzorem dla dorosłych: modlić się z prostotą i całkowitą ufnością, to znaczy zwracać się do Boga tak, jak czynią to ten sposób dochodzę do sprawy najważniejszej w tym Liście: przy końcu Roku Rodziny pragnę powierzyć waszej modlitwie, drodzy mali przyjaciele, nie tylko sprawy waszej rodziny, ale także wszystkich rodzin na świecie. I nie tylko to. Mam jeszcze wiele innych spraw, które chcę wam polecić. Papież liczy bardzo na wasze modlitwy. Musimy się razem wiele modlić, ażeby ludzkość, a żyje na ziemi wiele miliardów ludzi, stawała się coraz bardziej rodziną Bożą, ażeby mogła żyć w pokoju. Wspomniałem na początku o ogromnych cierpieniach, jakich doświadczyło wiele dzieci w tym stuleciu i doświadcza w chwili obecnej. Ileż dzieci, także w tych dniach, pada ofiarą nienawiści, która szaleje w wielu miejscach ziemskiego globu, jak na przykład na Bałkanach i w niektórych krajach Afryki! Właśnie rozważając te wydarzenia, napełniające nas wielkim bólem, postanowiłem prosić was, drogie dzieci, ażebyście wzięły sobie do serca modlitwę o pokój. Wiecie dobrze, że miłość i zgoda budują pokój, a nienawiść i przemoc go rujnują. Jesteście wrażliwe na miłość, a lękacie się wszelkiej nienawiści. Dlatego Papież może liczyć na to, że spełnicie jego prośbę, że dołączycie się do jego modlitwy o pokój na świecie z takim samym zapałem, z jakim modlicie się o pokój i zgodę w waszych imię PanaPozwólcie, drodzy chłopcy i dziewczęta, że na zakończenie tego Listu przypomnę słowa Psalmu, które mnie zawsze wzruszały: Laudate pueri Dominum! Chwalcie, o dziatki, chwalcie imię Pana. Niech imię Pańskie będzie błogosławione odtąd i aż na wieki! Od wschodu słońca aż po zachód jego niech imię Pańskie będzie pochwalone! (por. Ps 113[112],1-3). Kiedy rozważam słowa tego Psalmu, mam przed oczyma twarze dzieci całego świata: od Wschodu aż do Zachodu, od Północy do Południa. Do was, moi mali przyjaciele, bez względu na różnice języka, rasy, czy narodowości mówię: Chwalcie imię Pana!A ponieważ człowiek winien chwalić Boga przede wszystkim własnym życiem, nie zapominajcie o tym, co dwunastoletni Jezus powiedział swojej Matce i Józefowi w Świątyni jerozolimskiej: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” (Łk 2,49). Człowiek chwali Boga przez to, że idzie w życiu za głosem swego powołania. Pan Bóg powołuje każdego człowieka, a Jego głos daje o sobie znać już w duszy dziecka: powołuje do życia w małżeństwie czy też do kapłaństwa; powołuje do życia zakonnego, a może do pracy na misjach… Kto wie? Módlcie się, drodzy chłopcy i dziewczęta, abyście rozpoznali, jakie jest wasze powołanie, i abyście mogli później iść wielkodusznie za jego imię Pana! Dzieci wszystkich kontynentów w Noc Betlejemską patrzą z wiarą w nowo narodzone Dzieciątko i przeżywają wielką radość z Bożego Narodzenia. Śpiewając w swoich własnych językach, chwalą imię Pana. I tak przez całą ziemię płynie radosna pieśń Bożego Narodzenia. Ileż rzewnych, wzruszających słów wypowiadają wszystkie języki ludzkie! I ta wielka pieśń, którą śpiewa ziemia cała, łączy się z chórami Aniołów, głoszących światu nad betlejemską stajenką hymn Bożej chwały: Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania” (Łk 2,14). Oto stanął wśród nas, jako nowo narodzone Dziecię, Syn Bożego upodobania. A wokół Niego dzieci wszystkich narodów ziemi odczuwają na sobie miłujący wzrok Ojca niebieskiego i radują się, że je miłuje. Człowiek nie może żyć bez miłości. Jest wezwany do miłości Boga i bliźniego, ale żeby prawdziwie miłować, potrzebna jest mu ta pewność, że Bóg go was miłuje, drogie dzieci! I to właśnie pragnę wam powiedzieć na zakończenie Roku Rodziny i na te Święta Bożego Narodzenia, które w sposób szczególny są waszymi wam radosnych i pogodnych Świąt, życzę, abyście doznały w sposób szczególny miłości waszych rodziców, waszych braci i sióstr i całej rodziny. Niech ta miłość, właśnie dzięki wam, drodzy chłopcy i dziewczęta, rozszerzy się na wasze otoczenia i na cały świat. Niech ta miłość dotrze do wszystkich, którzy jej szczególnie potrzebują: zwłaszcza do cierpiących i zapomnianych. Czyż może być większa radość niż ta, którą wnosi miłość? Czy może być większa radość niż ta, którą Ty, Panie Jezu, wnosisz w dzień Bożego Narodzenia w ludzkie serca, a zwłaszcza w serca wszystkich dzieci?Podnieś rączkę Boże Dziecię i błogosław swoim małym przyjaciołom, błogosław wszystkim dzieciom na całej ziemi!Watykan, 13 grudnia 1994 Paweł IIGóra Odpowiedzi Rock] odpowiedział(a) o 15:36 Kochani rodzice!Pisząc ten list, chciałabym wyrazić, płynące prosto z serca, swoje uczucia do was. Chciałabym wam serdecznie i gorąco podziękować, za wszystko, co wlaliście do mojego życia. Za codzienne ciepło, troskę. Za miłą atmosferę panującą w domu, za kulturalność i wam za to, że zawsze służycie mi pomocą, bez względu na rozmiary problemów oraz za to, że zawsze znajdujecie dla mnie czas... To bardzo ważne w życiu każdego dziecka, mieć kochających i opiekuńczych wam, za miłość jaką mnie darzycie i za znoszenie moich, często nieodpowiednich zachowań, za które również chciałabym bardzo was was pozdrawiam i całuję ! Kochani Rodzice.!Chciałam wam bardzo podziękować za to , że jesteście ze mną i wspieracie mnie w trudnych chwilach . Czasem nie doceniałam was ale przemyślałam to sobie , że niektóre dzieci w ogóle nie czują miłości rodziców ani ich wsparcia , ponieważ ich nie mają . Chciałabym was za wszystko przeprosić , bo wiem , że czasem was nie słuchałam ale zapewniam was , że bardzo was kocham . Jesteście najlepszymi rodzicami jakich można sobie wymarzyć ! Mam nadzieję , że pomogłam i liczę na naj ;) Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Drogi Rodzicu pełnoletniego dziecka, mam dla Ciebie wiadomość. Trudną, ale ważną. Nadszedł czas, żebyś był samodzielny, dorosły i silny. Tak – Twoim życiu rozpoczyna się ważny czas. Czas, w którym Twoje potrzeby, wyobrażenia i pragnienia nie zawsze będą najważniejsze. Czas, w którym – chcesz, czy nie – zyskujesz trudnego partnera, który nie musi iść z Tobą na kompromisy. A czasem wręcz nie nie musisz się tym przejąć. Możesz skupić się na tym, czego sam chcesz, czego nie lubisz, czego oczekujesz i co Cię boli. Na sobie. Bo, tak jak każdy, masz prawo być egoistą. Ale masz też inną możliwość: ponad własnymi chęciami, kłopotami i rozczarowaniami zauważyć drugiego, dorosłego człowieka. Swoje także:Znowu ciąża?! Gdy rodzice nie akceptują kolejnych dzieci swoich dzieciTo dla niego i dla niej piszę ten tekst. Dla wszystkich pełnoletnich dzieci, które starają się zaspokoić Twoje życzenia. Które wolą pozostać zależne. Którym nikt nie pozwolił dorosnąć. Dla dzieci, które są skazane na smutne obumieranie, na rezygnowanie z szukania samych siebie i podejmowania własnego dzieci, które starają się zasłużyć na Twoją chcesz poznać swoje dorosłe dzieckoJestem pewna, że masz najlepsze chęci, kochasz swoje dziecko i chcesz dla niego jak najlepiej. Prawdopodobnie też masz wiele wychowawczych nawyków. Może uzasadniasz je swoimi „najlepszymi chęciami”, ale gdyby w nich dobrze pogrzebać, przeważyłaby raczej wtedy, kiedy nie rozumiesz decyzji swojego dziecka. Może dotąd krytykowałeś to, co ci się w nim nie podoba? A może próbowałeś rozwiązywać problemy za niego, a jeżeli się stawiał, rzucałeś pogardliwe spojrzenie „i tak wiedzącego lepiej”? Oczywiście, nadal możesz tak że w ten sposób odcinasz się od wiedzy o tym, co naprawdę siedzi w Twoim dziecku. Będziesz krytykował jego przeprowadzkę? Nie dowiesz się, ile płaci za mieszkanie. Będziesz szydził z jego pracy? Nigdy nie dowiesz się, co on w niej ceni. Śmiejesz się z jego dziewczyny? Nigdy dobrze jej nie poznasz. A prawdopodobnie… nie dowiesz się, kiedy, jak i dlaczego zwiąże się z kimś także:Czy mój syn ożeni się z kobietą podobną do mnie?Jeśli chcesz poznać partnera swojego dzieckaTwoje dziecko ma prawo związać się z kimś, kto w ogóle nie wydaje ci się atrakcyjny czy ciekawy. Z prostego powodu: wiele Was dzieli. Choćby wiek, kryteria poszukiwań, charakter, przyzwyczajenia, marzenia. Twoje dziecko jest zupełnie innym człowiekiem, niż Ty. Nie czuje się tak „jak Ty w jego wieku”.Co więcej, Ty też niekoniecznie będziesz ciekawym i interesującym człowiekiem dla dziewczyny czy chłopaka Twojego dziecka. I wiesz co? Nic w tym więc katujesz się myślami o związku Twojego dziecka. Nie masz na to wpływu. I nie powinieneś go mieć. Możesz wspierać swoje dziecko, być jego bezpieczeństwem w trudnym momencie. I co mogłeś zrobić – zbudowanie poczucia własnej wartości, budowanie dobrych i mądrych relacji, szacunek do siebie – już zrobiłeś. Albo nie. W każdym razie – teraz jest już na to za późno. Możesz po prostu być, towarzyszyć i bezinteresownie w ten sposób – hojnie, z szacunkiem i otwartością – podreperujesz wiele wychowawczych brakuje ci swojego dorosłego dzieckaA może, kiedy spotykasz swoje dziecko, rzucasz mu spojrzenia pełne wyrzutów? Zarzucasz go naleśnikami wysmarowanymi poczuciem winy? Albo po prostu pytasz: „Dlaczego mnie nie odwiedzasz?”.Dlaczego obarczasz własne dziecko wyrzutami, z którymi sobie nie radzisz? Dlaczego obarczasz je poczuciem winy za relację, którą długo sam traktowałeś jak pan i władca, a nie przyjaciel? Dlaczego oczekujesz, że Twoje dorosłe dziecko będzie Twoim emocjonalnym sługą?Zamiast tego pochwal je, że świetnie sobie radzi. Zapytaj, w czym pomóc. I korzystaj wreszcie! Zadbaj o siebie, spędzaj czas z przyjaciółmi, odśwież swoją relację z Bogiem, poszukaj nowych miejsc, zamiast zatrzymywać się w przeszłości, której już nie ma! Gwarantuję – nie obejrzysz się, a Twoje dziecko samo wpadnie z ciastem i furą pytań: „Mamo, Tato, jak Wy to robicie? Też tak chcę!”.Jeśli cieszysz się, że dziecko nie odchodziA może Twoje dziecko wcale nie chce opuszczać rodzinnego domu? Może jego związki kończą się w momencie wyboru między Tobą a partnerem, bo… zawsze „wygrywasz”?Prawdopodobnie to Twoja Twoje dziecko nigdy nie dowiedziało się od Ciebie, że jest wolne. Prawdopodobnie nigdy nie pozwoliłeś mu na życie po swojemu. Prawdopodobnie tak już zostanie. Prawdopodobnie Twoje dziecko nigdy nie będzie tak naprawdę czujesz się winny wobec rodzicówNa koniec mam coś dla pełnoletnich ludzi, którzy czują się winni, skupiają się na wynagrodzeniu rodzicom ich trudów i zamiast na własnym szczęściu koncentrują się na rodzicielskich prośbach. Zanim zaczniecie protestować i tłumaczyć sobie, że tak „powinno” się żyć, a służba rodzicom wynika z czwartego przykazania, posłuchajcie tej jednej konferencji o. Adama także:Jola Szymańska: Wybaczyć swojemu tacie – dla samego siebie

list do rodziców od dziecka